
I właśnie tak, z tym ogromnym sercem, działał Kuba – każdego dnia, w każdej chwili swojego krótkiego życia. Nawet w trudnych chwilach choroby potrafił myśleć o innych i inspirować ludzi wokół siebie. Jego uśmiech, empatia i pozytywna energia sprawiały, że każdy, kto go poznał, chciał razem z nim czynić dobro.

Staje się całym światem. Tu się budzi, myśli, cierpi, śmieje, je, czyta, bawi, choruje, płacze, śpi, próbuje spać, maluje, gra, rozmawia, czeka, modli, znów zasypia.

Przez te lata stała się czymś więcej niż organizacją…stała się rodziną. Rodziną, która stoi zawsze obok, zawsze wierzy, walczy o każdy uśmiech, każde marzenie i każdą szansę na zdrowie dzieci chorujących onkologicznie.
W tym roku postanowiliśmy w sposób szczególny podkreślić wyjątkowy dla nas Dzień Walki z Rakiem Dzieciństwa.