To zdanie powtarzamy często, niemal automatycznie. Stało się wygodnym skrótem myślowym - próbą pokazania, że prawdziwe bohaterstwo nie zawsze jest spektakularne. My jednak patrzymy na to inaczej. Dla nas każdy bohater nosi pelerynę. Tyle że nie zawsze ją widać. Nie zawsze jest uszyta z materiału. Często nie powiewa na wietrze i nie przyciąga spojrzeń. Ale jest. Czasem ma kształt odwagi, która pozwala wejść na salę operacyjną mimo lęku. Czasem jest miłością, która nie pozwala odejść od szpitalnego łóżka. Czasem przybiera postać empatii, która każe się zatrzymać, gdy inni biegną dalej. Bywa siłą, odpowiedzialnością, wytrwałością. Bywa po prostu decyzją, że nie przejdziemy obok czyjegoś bólu obojętnie.
Fundacja Herosi istnieje dzięki siatkówce i wiele jej zawdzięcza, dla wielu kibiców nasza obecność na meczach jest oczywista jak zwycięstwa reprezentacji Polski, a my jesteśmy dumni, że przez lata udało nam się zbudować taką współpracę.

Ale są też takie, które naprawdę stają się modelem wspólnego działania – gdzie emocje, zaangażowanie i profesjonalizm przenoszą się na konkretne efekty. Tak właśnie wygląda relacja między Rock Capital i Fundacją Herosi.

Co roku w Polsce diagnozuje się około 1200 zachorowań u najmłodszych. Dzięki nowoczesnym terapiom coraz więcej dzieci wraca do zdrowia, jednak kluczowe znaczenie ma szybka diagnoza i leczenie w doświadczonych, wyspecjalizowanych ośrodkach.

Nie noszą fartuchów, ale mają miękkie futro, wierne spojrzenie i ogon, który mówi więcej niż tysiąc słów.

Staje się całym światem. Tu się budzi, myśli, cierpi, śmieje, je, czyta, bawi, choruje, płacze, śpi, próbuje spać, maluje, gra, rozmawia, czeka, modli, znów zasypia.
Chcąc docenić ich wkład w leczenie małych bohaterów oddziału Onkologii i Chirurgii Onkologicznej Dzieci i Młodzieży Instytutu Matki i Dziecka z okazji Dnia Pielęgniarki rozmawiamy z Panią Ewą, która przybliża blaski i cienie pracy pielęgniarki.

Od samego początku konfliktu Fundacja Herosi niesie pomoc najmłodszym ukraińskim pacjentom onkologicznym, a nasze działania trwają nieprzerwanie do dziś. Ogromny, skoordynowany wysiłek, który zapewnia pomoc ukraińskim rodzinom cierpiącym z powodu dwóch poważnych wydarzeń jednocześnie: diagnozy raka u dziecka i trwającej wojny w kraju.

Przez te lata stała się czymś więcej niż organizacją…stała się rodziną. Rodziną, która stoi zawsze obok, zawsze wierzy, walczy o każdy uśmiech, każde marzenie i każdą szansę na zdrowie dzieci chorujących onkologicznie.
