
I właśnie tak, z tym ogromnym sercem, działał Kuba – każdego dnia, w każdej chwili swojego krótkiego życia. Nawet w trudnych chwilach choroby potrafił myśleć o innych i inspirować ludzi wokół siebie. Jego uśmiech, empatia i pozytywna energia sprawiały, że każdy, kto go poznał, chciał razem z nim czynić dobro.

Staje się całym światem. Tu się budzi, myśli, cierpi, śmieje, je, czyta, bawi, choruje, płacze, śpi, próbuje spać, maluje, gra, rozmawia, czeka, modli, znów zasypia.